| Waluty w NBP: | 08.09 | GPW: | . |
| 1 USD | % |
WIG | ![]() |
|||
| 1 EUR | % |
WIG20 | ![]() |
|||
| 1 CHF | % |
TECHWIG | ![]() |
| Jak powinna wyglądać strona główna? |
|
|
|
|
Twój serwis powinien zawierać tyle informacji, ile tylko możliwe. Twój serwis, ale NIE Twoja strona główna. Celem strony głównej NIE powinno być przekazanie wszystkich możliwych informacji, ale zachęcenie do przejrzenia reszty zawartości serwisu. Porównaj salony sprzedaży dużych sieci sprzedaży - np. telefonii komórkowej - z typowym sklepem komputerowym w małym mieście. Te pierwsze mają dużo pustej przestrzeni, zawierają niewiele informacji wystawionych na widok publiczny. Dzięki temu informacje te są widoczne. Te drugie zwykle zawalone są ulotkami, pudełkami, stojaczkami i plakatami. Efekt jest taki, że żaden z tych elementów nie przyciąga uwagi klienta w sposób właściwy. Tak samo jest ze stronami www. Im firma bardziej doświadczona w Internecie, tym więcej pustego miejsca jest na jej stronach. Tym więcej miejsca i tym mniej informacji ale za to dokładnie rozmieszczonych. Strony firm, które wchodzą w Internet po raz pierwszy bez odpowiedniego nadzoru wyglądają często jak bezsensowna zbitka setek informacji. Ciekawe jest to, że firmy znające się na gospodarowaniu przestrzeni w salonach sprzedaży, robią coś zupełnie odwrotnego na swoich stronach www - np. idea.pl. Widać, że ludzie zajmujący się salonami tej sieci na oczy nie widzieli się z twórcamie tego serwisu. A powinni. Internet nie różni się tak bardzo od salonu sprzedaży. Internet to nie jest gazeta. Tutaj nie musimy zagospodarować każdego centrymetra kwadratowego powierzchni. W Internecie nie płacimy za pustą przestrzeń. Tendencja tragiczna w skutkachGdy zaczynamy tworzyć pierwszą stronę, zwykle pojawia się tendencja do wsadzania tam wszystkiego, co się da. Argumenty są zwykle trzy:
Cóż mogę powiedzieć. Zasadność tych argumentów podważa kompetencje twórcy strony. Innymi słowy osoba je głosząca nie ma prawa tworzyć lub nadzorować tworzenia komercyjnej strony www. Nie ma odpowiedniej wiedzy i wyrządzi firmie krzywdę.
Argument 1: Bo możnaTechnicznie rzecz biorąc możesz wszystko. Możesz wpakować na pierwszą stronę nawet treść Harrego Pottera. Możesz zamieścić animacje, flashe i filmy video. Całość może ważyć 5 MB. Technicznie rzecz biorąc. Technicznie rzecz biorąc możesz zrobić stronę wyglądającą jak msn.com - typowy portal zapchany taką ilością informacji, że nie wiadomo od czego zacząć. Z marketingowego puntku widzenia NIE możesz zaprezentować zbyt dużo informacji na pierwszej stronie. Z marketingowego punktu widzenia na stronie głównej powinno znaleźć się niezbędne minumum informacji. Strona główna powinna generować Najbardziej Oczekiwaną Akcję ustaloną dla Twojej strony. Argument 2: Bo ludziom może nie chcieć zaglądać się głębiejJeśli wysuwasz taki argument, oznacza to, że nie jesteś copywriterem, nie masz pojecia o copywritingu lub nie chcesz zatrudnić dobrego copywritera. Jakikolwiek nie byłby powód - NIE masz odpowiedniej wiedzy i kwalifikacji, by tworzyć serwis komercyjny. Jeśli z takim argumentem na ustach upierasz się jednak, by tworzyć serwis www, współczuje temu, kto z tego serwisu ma czerpać korzyści. Potencjał Internetu zostanie zmarnowany. W najlepszym wypadku wykorzystany w niewielkim stopniu. Dla mnie nie ma uzasadnienia dla takiego argumentu. Nie ma. Albo jesteś w stanie zainteresować odwiedzajacych Twój serwis, albo jest to sztuka dla sztuki a nie e-biznes. Jedna uwaga. Oczywiste jest, że nie zainteresujesz wszystkich odwiedzających. Mówimy o grupie docelowej serwisu. To tak jak z telezakupami. Nie są one skierowane do wszystkich, ale do konkretnej grupy docelowej. Nie ważne, że 3/4 wszystkich odbiorców od razu zmieni kanał. Ci i tak by nie kupili. Ważne aby zainteresować tą 1/4 i ludziom z tej cześci sprzedać. Jasne, że ograniczona do generowania NOA pierwsza strona odsiewa wiele osób. Więcej osób może szybciej opuścić nasz serwis (tak, jak przełączają telezakupy), ALE w ostatecznym rozrachunku więcej osób kupi. Lepiejmieć 5% klientów niż 99% odwiedzających typu "ja się tylko rozglądam". Argument 3: Bo nie wiem, czego ludzie chcą, więc dam wszystkoNie wyobrażam sobie, jak można robić komercyjną stronę www bez tej wiedzy. Po prostu nie wyobrażam sobie. To jest podstawowa wiedza. Jeśli nie potrafisz wybrać jednego, dwóch zagadnień, które interesują Twoją grupę docelową, to co tak na prawdę wiesz?
Pewnie myślisz sobie: "Jak strona sprzedaje jeden produkt sprawa jest jasna. Oferta na pierwszej stronie go sprzedaje. A moja strona sprzedaje wiele różnych produktów. Mam księgarnię/ zróżnicowane usługi/ zróżnicowane produkty. Jak mam napisać do tego ofertę?" Odpowiedź jest dosyć prosta. Jeśli strona sprzedaje produkty zróżnicowane, sprzedaj Unikalną Cechę Oferty lub swoją firmę. Jeśli strona sprzedaje produkty nowatorskie, na które nie ma jeszcze pożądnego rynku, sprzedaj ideę. Na stronie głównej klienta, który oferował wyjazdy do kilku różnych szkół językowych na różne kursy językowe, sprzedawaliśmy IDEĘ wyjazdu do szkoły językowej... póki klient bez konsultacji czy testów skuteczności wrzucił na pierwszą stronę newsy a ofertę zakopał gdzieś w menu (zróżnicowane usługi).Na stronie księgarni sprzedawałbym księgarnię. Jej zalety. Unikalną Cechę Oferty. Korzyści, jakie niesie ze sobą kupowanie w tej księgarni a nie innej. Umieściłbym też z boku listę nowych książek (zróżnicowane produkty). Niezbędne minimumCo to znaczy "niezbędne minimum" informacji na stronie głównej? To zależy. To zależy od tego, kim jest odwiedzający. Treść pierwszej strony determinuje fakt zalogowania lub nie odwiedzającego. Tj.:
|